Czy warto być grzeczną pisarką?

writing-923882_640„Grzeczne pisarki idą do nieba, niegrzeczne publikują” – tak mogłabym sparafrazować tytuł pewnej książki i tym zdaniem zakończyć artykuł.

Tak, mam ochotę być dzisiaj niegrzeczną pisarką. Napiszę jednak więcej, bo bycie niegrzeczną pisarką nie oznacza przecież rezygnacji z pisania.

Po kolei.

Kim jest grzeczna pisarka?

Grzeczna pisarka boi się nazywać siebie pisarką. Grzeczna pisarka wstydzi się przyznać znajomym, że pisze lub marzy o pisaniu, albo mówi im, że marzy o pisaniu – i nie pisze. Grzeczna pisarka przejmuje się każdą opinią na temat swojej twórczości, próbując sprostać wymaganiom i krytyków, i osób, które podpowiadają jej, jak pisać. Grzeczna pisarka załamuje się, nie otrzymawszy odpowiedzi z wydawnictwa, a pierwsza porażka zwykle bywa końcem jej pisarskiej kariery.

Niegrzeczna pisarka wie, czego chce.

Chce być pisarką, więc pisze, nie pytając innych, co sądzą o jej pomyśle na życie. Niegrzeczna pisarka nie umniejsza tego, co robi, a z krytycznych uwag potrafi wybrać te, które rzeczywiście wnoszą coś ważnego do jej twórczości. Pozostałe odrzuca. Niegrzeczna pisarka obstaje przy swoim zdaniu, przyznając innym prawo do posiadania odmiennych opinii. Gdy wydawnictwo odrzuca jej książkę, niegrzeczna pisarka pisze następną, lepszą pozycję, lub poszukuje innym form publikacji.

Grzeczna pisarka boi się pokazać światu i siebie, i swoją twórczość, dl