Redakcja, korekta – o co chodzi?

redakcjaW ostatnim czasie pracuję z dziewczyną, która zdecydowała się szybko napisać i wydać swoją książkę. Gdzieś usłyszała, że po napisaniu powinna znaleźć kogoś, kto zrobi jej redakcję, potem kogoś, kto zajmie się korektą. Obiły jej się też o uszy hasła: „redakcja techniczna”, „skład” itp. W efekcie – jako osoba wydająca swoją pierwszą książkę – poczuła się zagubiona.

Nie będę dzisiaj wyjaśniać wszystkich powyższych pojęć, ponieważ dokładnie je omawiam podczas kursu „Jak wydawać i wypromować książkę”. Chcę dzisiaj zwrócić uwagę na różnicę między redakcją a korektą.

Zacznijmy od początku.

Napisałaś książkę. Uwierz mi – to, co napisałaś, jest pierwszą wersją Twojej książki. To tak, jakbyś przeprowadziła się i do nowego mieszkania po prostu wstawiła meble. Część z nich stoi tu, gdzie powinna stać, część wymaga przestawienia. Gdy przyjrzysz się uważnie, może się okazać, że niektóre są całkowicie niepotrzebne. Inne nie pasują do tego konkretnego pokoju, ale dobrze będą wyglądać w innym.

Tak samo jest z treścią książki. Może się okazać (i prawie zawsze się okazuje), że są fragmenty, które warto usunąć. Inne za to warto rozbudować. To już jest redakcja, czyli proces weryfikacji logicznej, merytorycznej utworu. Ja na przykład robię to dla uczestników kursu pisania poradników.

Redakcja to także proces weryfikacji językowej utworu.

redakcja

źródło: S. Larsson, Dziewczyna, która igrała z ogniem, przeł. P. Rosińska, Warszawa 2009.

Wróćmy do naszego mieszkania. Jeśli wszystkie meble są na swoim miejscu, warto zrobić gruntowne porządki. Redakcja to właśnie takie gruntowne porządki językowe. Redaktor poprawia stylistykę i błędy gramatyczne. Oczywiście autor ma prawo odrzucić zmiany, na które się nie zgadza.

Ostatni etap – korekta

Ostatni etap to korekta, czyli poprawianie błędów ortograficznych, interpunkcyjnych i literówek. To językowe doszlifowanie tekstu (tak jak w mieszkaniu szybkie starcie ostatnich kurzy czy ułożenie książek na półce, aby stały prosto). Często korektę robi się już po złożeniu książki, czyli w pliku, który zostanie przekazany do wydruku. Po składzie również dochodzi do korekty technicznej, czyli usuwania podwójnych spacji, sierotek (pojedynczych liter typu: i, z, a), znajdujących się na końcu linijek, błędnie podzielonych wyrazów etc.

Tak, proces przegotowania książki do druku składa się z kilku etapów. Nad jedną książką mogą pracować nawet cztery osoby, co widać na skanie strony redakcyjnej, którą użyłam do zilustrowania tego artykułu.

Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisaniaP.S.

Polecam książkę „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania”.

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.
Ciekawy artykuł? Podziel się.Facebooktwittergoogle_pluslinkedinby feather

Czy chcesz otrzymać „Miniporadnik kreatywnego pisania”? Zapisz się na mój newsletter.

 

 



Bulk email software by FreshMail










5 odpowiedzi na „Redakcja, korekta – o co chodzi?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *