Skąd wziąć pieniądze na wydanie książki? Przedsprzedaż czy crowdfunding?

Może czytając tytuł mojego artykułu, oburzyłaś się. Jak to zebrać pieniądze na wydanie książki? Przecież wydawnictwo wyda książkę za darmo! Masz prawo tak myśleć – jednak warto pamiętać, że rynek wydawniczy się zmienia. Niektórzy autorzy świadomie decydują się na płatną formę wydania swojej książki, bo uważają, że bardziej im się opłaci. Możesz się też spotkać z tym, że zwykłe wydawnictwo oczekuje od debiutanta wkładu własnego do wydawanej książki.

Skąd zatem wziąć pieniądze na wydanie książki?

Sposobów jest kilka:

  1. własne oszczędności;
  2. sponsor;
  3. przedsprzedaż;
  4. crowfunding.

Nie będę dzisiaj omawiać wszystkich punktów. Chcę się podzielić swoimi wrażeniami i przemyśleniami dotyczącymi zbierania funduszy w ramach przedsprzedaży i akcji crowdfundingowej. Zacznijmy więc od podstawowych definicji.

Czym są przedsprzedaż i crowdfunding?

Przedsprzedaż to sprzedaż czegoś, co jeszcze nie istnieje. Tak – sprzedajesz swoją książkę, zanim ją wydasz; czasami nawet zanim ją napiszesz. Crowdfunding to wspieranie projektu przez społeczność. Ogłaszasz światu, że chcesz wydać swoją książkę i zbierasz fundusze na jej wydanie. W Polsce istnieje kilka platform, które umożliwią przeprowadzenie takiej akcji.

Przedsprzedaż kontra crowdfunding

Właściwie obie formy zakładają, że sprzedajesz coś, co jeszcze się nie ukazało. Przy typowej przedsprzedaży Twoi czytelnicy kupują książkę, której jeszcze fizycznie nie ma. Przy akcji crowdfundingowej Twoja społeczność wpłaca Ci pieniądze, byś mogła wydać swoją książkę. W zamian otrzymują nagrody, jedną z nich jest Twoja książka. Co się bardziej opłaca?

Do tej pory zawsze korzystałam z przedsprzedaży – zarówno kursów, jak i książek. Jest to proste do zorganizowania, a pieniądze od razu do mnie trafiają. Ostatnio jednak zdecydowałam się na akcję crowdfundingową, aby zebrać fundusze na wydanie książki „Piszę codziennie. 36-dniowe wyzwanie”. Przyznam, że ta forma bardzo przypadła mi do gustu.

W przypadku przedsprzedaży dajesz swoim potencjalnym czytelnikom tylko jeden wybór: kupić – nie kupić. W przypadku crowdfundingu ten wachlarz możliwości jest o wiele szerszy. Osoby, któ®e mnie wsparły, miały możliwość wpłacenia od 10 do 550 zł, gdzie nagrodą za 10 zł były podziękowania na końcu książki, za 50 zł – wydana książka, a za 550 zł – strona reklamowa w mojej książce. Cel – zebranie 3000 zł. Gdybym zrobiła typową przedsprzedaż, potrzebowałabym sprzedać książkę 60 osobom. Dzięki crowdfundingowi i różnorodności cegiełek do wykupienia – wystarczyły 23 osoby, które chciały wesprzeć mój projekt.

Musisz jednak wiedzieć

Zanim zdecydujesz, że crowdfunding bardziej Ci się opłaca, musisz wiedzieć jeszcze jedno. Otóż jeśli robisz zbiórkę przez platformę do crowdfundingu i nie zbierzesz 100% zakładanej sumy, nie zobaczysz ani grosza. W przypadku przedsprzedaży – to od razu są Twoje pieniądze. W jednym i drugim przypadku potrzebujesz społeczności, która Ci ufa i poczuje, że może kupić coś, co jeszcze nie istnieje. W jednej i drugiej opcji musisz stworzyć kampanię promocyjną, która zapewni szum wokół tego, co robisz. Ale o tym napiszę w przyszłym tygodniu.

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Ciekawy artykuł? Podziel się.Facebooktwittergoogle_pluslinkedinby feather

Czy chcesz otrzymać „Miniporadnik kreatywnego pisania” i zapisywać się na newsletter „Piszę, bo chcę”?  

Będę na Twój adres email wysyłać informację o nowościach, promocjach, produktach i usługach pochodzących do "Piszę, bo chcę". Twoje dane są u mnie bezpieczne!



Bulk email software by FreshMail










Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *