Krzysia Bezubik

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Co z tego, że chronisz prywatność, jeśli każdy może zrobić Ci zdjęcie – rozmowa z Anną Valettą

pisać pod pseudonimem

Krystyna Bezubik: Od lat piszesz pod pseudonimem i bardzo chronisz swoją tożsamość, a równocześnie odniosłaś sukces jako autorka bloga skrywanepragnienia.pl. Co Twoim zdaniem jest najważniejsze w tworzeniu swojego wizerunku pod pseudonimem? Kiedy publikowanie pod pseudonimem twoim zdanie ma sens? Co możesz doradzić osobom, które chcą pisać pod pseudonimem?

Anna Valetta: Przyczyny dla których przyjmujemy pseudonim są najróżniejsze. Od chęci posiadania bardziej medialnego wizerunku – doskonałym przykładem są Czesława Gospodarek, Wojciech Basiura czy Demetria Guynes.  Ale też może to być kwestia ochrony prywatności – ten powód sprawdza się oczywiście najbardziej w przypadku osób, które tworzą obrazy, grafiki, muzykę czy też teksty. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Jak nakręcić film promujący książkę?

Jak nakręcić film promujący książkę?Podobno obraz może zastąpić 1000 słów. Może się to stwierdzenie nam, pisarzom, podobać lub nie podobać, ale nie warto obrażać się na cały świat. Lepiej wykorzystać siłę obrazu (grafiki, filmu) do promocji słowa, czyli naszej twórczości.

Od jakiegoś czasu kręcę filmiki „Autorka czyta” alias „Spotkanie z książką”. Wrzucam je na Facebooka i na YouTube’a. Obserwuję, że cieszą się one sporą popularnością i wpływają na sprzedaż książki.

Dlaczego?

Moim zdaniem takie filmy łączą dwa ważne elementy promocji książki: obraz i fragment tekstu. Do tego głos autora, jego interpretacja tekstu i mamy idealną potrawę promocyjną. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Wciąż od nowa należy się uczyć i utrwalać swoją wiedzę, poszerzać możliwości i horyzonty – rozmowa z Anną Judge

Anna JudgeW gronie absolwentów kursów „Piszę, bo chcę”, warsztatów i wyzwań pisarskich jest coraz więcej osób, które już odniosły swój pisarski sukces. Część z nich wydała książkę, inni założyli blog, jeszcze inni zaczęli się utrzymywać z pisania tekstów na zlecenie. Uznałam, że najwyższy czas przedstawić Wam ich.

Dzisiaj przedstawię Wam Annę Judge – autorkę książek „Puzzle”, „Monopoly” i kilku tomików wierszy. Ania jest cudownym przykładem tego, że zawsze można sięgnąć po swoje marzenia, a wytrwałość owocuje pięknym sukcesem. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Kilka faktów o pisaniu w świetle badań psychologicznych

prokrastynacjaJakiś czas temu w moje ręce trafiła książka  Piotra Modzelewskiego „Prokrastynacja. Odłóż odkładanie na zawsze”. Fakt, książka nie trafiła do mnie przypadkowo, bo autor zaproponował mi napisanie wstępu do książki. Zgodziłam się, zwłaszcza, że temat uważam za ważny.

Jak się domyślasz z największym zainteresowaniem przeczytałam rozdział o prokrastynacji (odkładaniu) w pisaniu. Czytałam ten rozdział z pewnym uśmiechem na twarzy, bo autor świetnie wskazuje dokładnie te same powody niepisania, które słyszę od swoich kursantów. Podaje też konkretne sposoby, by zacząć pisać i opiera je na badaniach psychologicznych.

Zdecydowałam się, że podzielę się z Wami kilkoma ciekawymi fragmentami z tej książki. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Targi książki z zapachem drukarskiej farby w tle

Targi książki Niezależnej i Artystycznej NiszaTargi książki lubię i nie lubię ich równocześnie. Lubię też chodzić między stoiskami, brać do ręki poszczególne egzemplarze, przeglądać je. Na końcu lubię wrócić do domu z torbą pełną książek.

Nie lubię tłumu. Tego, że muszę wymijać innych czytelników lub stać w kolejce po autograf. Nie, to nie dla mnie. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Autorka czyta „Raj na kredyt”

Jeden z moich znajomych fotografów powiedział, że to źle wygląda, gdy autorka na zdjęciu czyta własną książkę. Nie zgadzam się z tym. Jako autorka byłam też swoją pierwszą czytelniczką. Lubię, gdy na spotkaniach autorskich oprócz dyskusji, można usłyszeć fragment książki. Dlatego też nagrywam Wam, jak czytam kolejne fragmenty swoich książek i opowiadań.

Mam nadzieję, że ta nowa seria Wam się spodoba.

Chcesz przeżyć przygodę związaną z pisaniem? Poczuć się pisarką? Poczuć jak to jest z lekkością przelewać myśli na papier? Weź udział w Wakacyjnych Warsztatach „Piszę, bo chcę”.

 

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

W pociągu

Fajny facet. Przystojny. Co tu dużo mówić – w moim typie. Samotny. Widać na pierwszy rzut oka. Wsiadł do mojego przedziału. Wrzucił bagaż na półkę. Usiadł przy drzwiach i zaczął udawać, że czyta gazetę.  A może nie udaje i rzeczywiście czyta. Pewnie daleka droga przed nim. To ten typ, co kupuje dziewczynie rano szczoteczkę do zębów. Tak, na pewno. Jesteśmy razem. U niego. Pracujemy. Jest fajnie. Trochę pijemy. Coś iskrzy. Zostaniesz na noc? – pyta. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Raj na kredyt – fragment

 

Miało być niebo do wynajęcia. Tak na początku sądziła. Może cudze, ale prawie jak własne. Z możliwością ustawienia mebli po swojemu. Bez zobowiązań.

Wyszedł raj na kredyt. Zmiana niby niewielka, leksykalna, a jednak tak ogromna, że odczuwalna w każdej tkance ciała. Widoczna w każdym skręcie linii papilarnych, wyrazie oczu, ust, kolorze włosów.

Raj na kredyt. Budynek. Raczej historyczny. Raczej szary. Bardziej czyjś niż jej. Może nawet nigdy nie był jej…? Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Piszę, bo chcę w cztery uszy

To był maj… Nie, to był kwiecień. Warszawa przywitała mnie wiosną. Taką, która cieszy pierwszymi zielonymi liśćmi i pąkami na drzewach. Tak mnie ta wiosna zauroczyła, że przeoczyłam swój przystanek i dojazd na miejsce zajął mi nieco więcej czasu, niż mógłby.

Nie, nie zgubiłam się po drodze. Do studia, w którym czekał na mnie Borys Kozielski, dotarłam o czasie. Tak powstało nagranie do audycji „W cztery uszy”. Co więcej mam wrażenie, że mimo wiosennego rozkojarzenia, mówiłam całkiem sensownie.  Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Podążając za marzeniem

podążając za marzeniemPojawia się pewnego dnia. Najpierw niewielkie. Może tak maleńkie, że nawet go nie zauważasz. Chodzi za Tobą krok w krok. Czasami wciska się do kieszeni. Wręcz idealnie czuje się w torebce pomiędzy paczką chusteczek a pomadką. Za każdym razem, gdy sięgasz po coś, pcha się pod rękę z nadzieję, że je wyjmiesz. Czasami siada Ci na ramieniu i szepcze coś do ucha.

Ono – marzenie

Na początku myślisz, że go nie słyszysz i nie widzisz. Ale ono jest. Konsekwentnie Ci towarzyszy. Nawet gdy gubisz swoją drogę. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.