Wciąż od nowa należy się uczyć i utrwalać swoją wiedzę, poszerzać możliwości i horyzonty – rozmowa z Anną Judge

Anna JudgeW gronie absolwentów kursów „Piszę, bo chcę”, warsztatów i wyzwań pisarskich jest coraz więcej osób, które już odniosły swój pisarski sukces. Część z nich wydała książkę, inni założyli blog, jeszcze inni zaczęli się utrzymywać z pisania tekstów na zlecenie. Uznałam, że najwyższy czas przedstawić Wam ich.

Dzisiaj przedstawię Wam Annę Judge – autorkę książek „Puzzle”, „Monopoly” i kilku tomików wierszy. Ania jest cudownym przykładem tego, że zawsze można sięgnąć po swoje marzenia, a wytrwałość owocuje pięknym sukcesem. Czytaj dalej Wciąż od nowa należy się uczyć i utrwalać swoją wiedzę, poszerzać możliwości i horyzonty – rozmowa z Anną Judge

Mit o talencie wyrzuć do kosza!

talentDzień jak co dzień. Siadam do komputera, bo czas popracować. Na chwilę wpadam na Facebook. Może nie jestem z tego dumna, ale po załatwieniu spraw zawodowych pozwalam sobie przez chwilę potracić czas. Tym razem los mi to wynagradza, bo w oczy rzuca mi się informacja o studiach pisarskich. A tuż pod nią komentarz: „Wątpię, aby można się było nauczyć »pisarstwa«. Pisanie ciekawych tekstów (powieść, opowiadanie, esej, felieton, wiersz) polega na oryginalności, a tego się nauczyć, niejako z definicji, nie da”*.

Zostawiam szybki komentarz, że pisarstwo to również warsztat, a tego można się nauczyć. Bez odpowiedzi. Gdzieś po głowie jeszcze mi krąży, że ta oryginalność myśli bywa również połączeniem wielu czynników – w tym własnej pracy intelektualnej. Czytaj dalej Mit o talencie wyrzuć do kosza!

Zanim zaczniesz sprzedawać swoją książkę

sprzedaż książkiWiesz, ostatnio wrzuciłam na Facebook post, że szukam blogerów recenzujących książki. Efekt oczywisty – szybko znalazłam recenzentów „Raju na kredyt”. Efekt mniej oczywisty – na privie ktoś mi zadał pytanie, po co to robię, czy to się opłaca, jakie są koszty i czy znam się na tym.

Tak się składa, że znam się na promocji książki. Rzeczywistość wydawnicza szybko mi pokazała, że jeśli nie będę się znała, skończy się na pisaniu do szuflady. Bo przecież nie chodzi o to, aby książkę wydać, ale o to, aby trafić z nią do czytelników. Czytaj dalej Zanim zaczniesz sprzedawać swoją książkę

Piszę codziennie!

Piszę codziennie. 21-dniowe wyzwanie„21 dni. 21 ćwiczeń” – tak zapowiadałam 21-dniowe wyzwanie „Piszę codziennie”. Wyzwanie, które oficjalnie zakończyło się kilka dni temu. Tak naprawdę zaproponowałam uczestnikom 22 ćwiczenia. A dni? Nieskończoną liczbę, bo wyzwanie „Piszę codziennie” dotyczy każdego dnia.

Siedzę teraz przed komputerem i próbuję zebrać wrażenia, aby stworzyć z nich artykuł.
Niby wiem, o czym napisać, bo przecież mam przed sobą konkrety: 102 zapisane osoby. 80 członków w grupie na Facebooku. Niezliczona liczba postów – tekstów, które powstały. Czytaj dalej Piszę codziennie!

Jak napisać poradnik?

laptop-943558_640Gdy wpisałam w przeglądarkę Google pytanie: „Jak napisać poradnik?”, byłam zaskoczona, jak niewiele artykułów i porad można znaleźć na ten temat (przynajmniej na polskich stronach). Na ogół wyniki wyszukiwania dotyczyły pisania poradnika (artykułu poradnikowego) na określony tematycznie portal. Rzadziej, a wręcz sporadycznie, związane były z napisaniem całej książki. Czyżby temat był mało ciekawy i niezbyt popularny? Czytaj dalej Jak napisać poradnik?

Prawo autorskie – z czym to się je?

Untitled design (4)Gdy rozpoczynałam swoją przygodę z kursem pisania prozy „Piszę, bo chcę”, oczywiste było dla mnie, że przynajmniej jedno zajęcie będzie poświęcone prawu autorskiemu. Dlaczego? Bo różne dziwne rzeczy dzieją się, gdy autor nie zna swoich praw lub nie czyta (nie rozumie) umowy, którą podpisuje. Pisząc „autor”, mam na myśli zarówno pisarza, poetę, jak i blogera. Nie jestem prawniczką, nie zawsze mam ochotę zapoznawać się z tekstem ustawy i jej językiem, dlatego gdy tylko jest okazja, biorę udział w warsztatach i spotkaniach z prawnikami, dotyczącymi właśnie rodzajów umów i prawa autorskiego. Czytaj dalej Prawo autorskie – z czym to się je?