Prolog

 

Siedzieli naprzeciwko siebie. Koniuszkiem języka oblizała wargi. Nieznacznie pochyliła się w jego stronę.

– Pisać chcę od zawsze. – Miał nadzieję, że nie zauważyła, gdzie błądził jego wzrok. – Właściwie to piszę od zawsze…

Spojrzała na niego uważnie.

– Ja też… – mówiła cicho, prawie szeptem. – Czuję, że noszę w sobie książkę…

Duszne powietrze utrudniało oddychanie.

– Ja… ja już napisałem – z trudem dobierał słowa. – Ale… czy to się komukolwiek spodoba? Ktokolwiek będzie chciał to czytać? – wyrzucił z siebie jednym tchem.

Niby niechcący dotknęła jego dłoni. Wiedział, że go rozumie.

Marzenia o pisaniu, czytelnikach, publikacjach można zrealizować. 

Zobacz, jakie kursy kreatywnego pisania prowadzę!

Rekomendacja_Ewa