Poradnik pisania. Temat: Przestrzeń na pisanie

book-863418_640Poradnik pisania „Piszę, bo chcę” powstawał dość długo. Dlaczego? Pisałam o tym kilka tygodni temu. Nie zdradziłam wtedy, że proces tworzenia mojej własnej przestrzeni na pisanie i poszukiwanie formy na książkę był dość skomplikowany. Poszukiwania trwały i trwały… Ostatecznie zdecydowałam się na fabularyzowany poradnik pisania , z dialogami. Jak mi to wyszło?

„To był zimny listopadowy dzień. Z domu wyszłam tylko dlatego, że musiałam. Gdy dotarłam do kawiarni, dziewczyny już na mnie czekały. Zerknęłam na zegarek. Na szczęście nie byłam spóźniona.

– Jak samopoczucie? – zapytałam.
– Dobrze – nawet nie wiem, czy mówiły szczerze. Początki są zawsze trudne. Pierwsze zdanie. Pierwsza myśl. Pierwsze zajęcia. Pierwsza wizualizacja. Pierwszy temat zajęć.
Dzisiaj pomówimy o przestrzeni na pisanie – poinformowałam. – Czym dla Was jest przestrzeń na pisanie?
Przez chwilę milczały. Czułam, że jeszcze nie do końca czują się pewnie. Jeszcze potrzebują czasu, by zaufać sobie nawzajem. W końcu zaczęła Aleksandra.
– Dla mnie jest to przestrzeń w mojej głowie. Wewnętrzne pozwolenie sobie na pisanie. Cały czas nie potrafię dać sobie takiego pozwolenia.
– Umiejętność wyłapywania myśli, przelewania ich na papier – dodała od siebie Iza.
– Jest to mój pokój z widokiem na ogród. Miejsce, w którym dobrze mi się pisze. Mam wolne poranki. Siadam z kubkiem kawy przed komputerem i piszę. Czasami się tak wciągnę, że zapominam o wyjściu z domu do pracy – roześmiała się Ania.

– Wszystkie macie rację – skomentowałam. – Osobiście uważam, że istnieją dwie przestrzenie: zewnętrzna i wewnętrzna. Pierwsza jest realnym miejscem, w którym czujemy się dobrze, które sprzyja naszej twórczości. Może to być oddzielne biurko, ulubiony fotel. Druga to wewnętrzny „obszar” – decyzja: „Chcę pisać i będę to robiła. Mam prawo pisać, realizować swoje marzenia”. Gdy myślę o swojej przestrzeni na pisanie, widzę swój przytulny pokój i wiklinowy fotel. Miejsce, w którym piszę, czytam, odpoczywam. Ale równocześnie jest to symbol mojej wewnętrznej zgody na realizowanie swoich pisarskich marzeń. Symbol przestrzeni wewnętrznej, w której czuję się w zgodzie z sobą samą i swoimi marzeniami. Czym zatem jest przestrzeń na pisanie? Każda z nas odpowie na to pytanie nieco inaczej – zgodnie z własnymi potrzebami.

Obie przestrzenie wymagają pewnego przygotowania. Z przestrzenią fizyczną wydaje się to łatwe. Wystarczy sprzątnąć biurko (lub uznać, że twórczy nieład nam służy), włączyć komputer, zatemperować ołówek, usiąść w ulubionym fotelu. Coś można wyrzucić, coś innego przełożyć. Przestrzeń wewnętrzną również można uporządkować. Moje doświadczenie pokazuje, że tak naprawdę pisanie zaczyna się właśnie od stworzenia przestrzeni wewnętrznej do pisania – od zmiany w myśleniu i działaniu. Czasami jest to wyrzucanie do kosza pewnych stereotypów na temat pisania, zmienienie schematów myślenia. Czasami jest to zatrzymanie się tu i teraz i wsłuchanie w swoje wewnętrzne potrzeby. Jesteście gotowe, by przygotować swoją przestrzeń na pisanie?

– Gdybyśmy nie były gotowe, nie zapisałybyśmy się na kurs – spuentowała Iza”.

Ćwiczenia:

Każdego wieczoru podziękuj za pięć rzeczy, które Cię spotkały (np. za to, że świeciło słońce, że miałaś ciekawy pomysł).

Każdego wieczoru pogratuluj sobie pięciu rzeczy. Na przykład, że wstałaś z łóżka, chociaż nie miałaś na to ochoty. Pogratuluj sobie też każdego napisanego zdania.

3Fragment pochodzi z „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania”. Ukazał się on w wersji e-bookowej 5 listopada 2015 r. nakładem wydawnictwa E-bookowo. Poradnik pisania „Piszę, bo chcę” to 220 stron porad pisarskich, zapis dialogów na temat pisania i kilkadziesiąt ćwiczeń.

Do wersji e-bookowej poradnika dołączone zostały:

– link, który przekieruje Cię do nagrań audio ćwiczeń o charakterze wizualizacji („Wyobraź sobie…”),

– kod, który pozwoli Ci bezpłatnie pobrać tomik opowiadań pt. „Podróż”.

UWAGA! – link na nagrania i kod pozwalający pobrać bezpłatnie tomik „Podróż” znajdziesz wewnątrz poradnika!

Poradnik pisania „Piszę, bo chcę” kupisz TUTAJ!

 

 

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Ciekawy artykuł? Podziel się.Facebooktwittergoogle_pluslinkedinby feather

Czy chcesz otrzymać „Miniporadnik kreatywnego pisania” i zapisywać się na newsletter „Piszę, bo chcę”?  

Będę na Twój adres email wysyłać informację o nowościach, promocjach, produktach i usługach pochodzących do "Piszę, bo chcę". Twoje dane są u mnie bezpieczne!



Bulk email software by FreshMail










11 odpowiedzi do “Poradnik pisania. Temat: Przestrzeń na pisanie”

  1. Gratulacje! To na pewno wielka radość, duma i ulga, że udało się dzieło skończyć 🙂 Widzę tutaj podwójną trudność takiego pisania, bo trzeba skupiać się na dwóch aspektach, z jednej strony fabule, z drugiej na wskazówkach, jak pisać. Taka książka to dwa w jednym 🙂

    1. Dziękuję.
      Rzeczywiście pisanie w tej formie było swego rodzaju wyzwaniem. A jednak, gdy wymyśliłam taką formę, poczułam chęć, aby pisać. Poczułam, że piszę coś swojego, innego.

      1. Wtrącę się, ale kwestią dyskusyjną może być to, na ile ta forma utrudnia odbiór. Niby wydaje się intuicyjna, bo koresponduje sobie z formą warsztatów, czerpie garściami, z tego co dobre i sprawdzone 🙂 W dodatku to coś nowego, ciekawego samo w sobie. Z drugiej strony sprawą do przemyślenia pozostaje to, czy w tekście poradnikowym czy nie rozmywa ona zbytnio przekazu. :/

        1. Nie ma formy idealnej. 😉 Pewnie pierwszej grupie testowej – ta dialogowa się podobała. Na pewno będą osoby, do których to nie trafi.
          Tak sobie myślę – nie da się zadowolić wszystkich. Nie da się napisać książki idealnej. Jeśli chociaż części czytelników ten poradnik pomoże – będę szczęśliwa.

          1. Z ciekawości, bo tak sobie dumam nieco dla własnej wiedzy na przyszłość, grupa testowa składała się z osób, które miały okazję brać udział w warsztatach na żywo/on-line, czy były to osoby „z zewnątrz”, czy może mieszane towarzystwo?

        2. Pisałam poradnik z myślą o osobach, konkretnie kobietach, które chciałyby wziąć udział w moim kursie, ale z różnych powodów nie mogą tego zrobić. Dlatego też zdecydowałam się, że grupą testową będą osoby, które były na kursie: i na żywo, i on-line. Trafiły się też dwie spoza kursu.

  2. Myślę, że taki poradnik czyta się jakby się było uczestnikiem szkolenia, jest żywy, dynamiczny. Czytanie instrukcji i suchych porad jest mało atrakcyjne, szybko nuży i zniechęca. Poza tym dialogi pobudzają do tworzenia własnego zdania w danej kwestii. 🙂

    1. Miałam podobne myślenie na początku. 🙂 potem jednak zrodziły się obawy, związane z tym na ile czytelnik jest jednak wyalienowany w takiej grupie, bo rozmowa toczy się obok i nie może w niej uczestniczyć. Nie powiem, że taka narracja na dłuższą metę, musi się tak skończyć, ale może. trochę dlatego ciekawiła mnie grupa testowa. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *