Jaśniejący syn Jutrzenki

Czy jesteś piękny? Niektórzy twierdzą, że tak. Że byłeś najpiękniejszy i tę piękność nadal można dostrzec. W spojrzeniu, geście, dumnie podniesionej głowie. Niektórzy twierdzą, że jesteś szpetny. Wykrzywiona twarz, krzywa postura. Piękno i brzydota obok siebie. Zawieszenie między niebem a piekłem. Ziemia.

Spadłeś z nieba, jaśniejący synu Jutrzenki? Ale dlaczego zamieszkałeś w mojej szafie?

Jesteś jeden? Mówią, że nie i mnożą twoją obecność na łebku od szpilki. Krzywisz się, bo jest ci niewygodnie. Ciasno i twardo.

Spadłeś z nieba… To chyba wysoko?

P.S. Miniatura pochodzi z tomiku „Podróż”.

Najnowsza książka już w sprzedaży!

 

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.
Ciekawy artykuł? Podziel się.Facebooktwittergoogle_pluslinkedinby feather

2 odpowiedzi na „Jaśniejący syn Jutrzenki”

  • Pewnie jego uroda zależy też od tego, kto na niego patrzy. Czy jest to osoba, która go lubi czy też nie.
    Ciekawa jestem ile osób go lubi. Naprawdę żałuje, że nie mogę wziąć udziału w webinarze. Nie dowiem się jak bardzo udało Ci się go wybielić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *