Czas na nicnierobienie (fragment „Drogi artysty”)

cat-1728026_640Za nami długi weekend. Odpoczęłaś? Pozwoliłaś sobie na nicnierobienie? Mam nadzieję, że tak. Odpoczynek jest czymś, czego potrzebujemy, by tworzyć, pisać. Świetnie to ujęła Julia Cameron w Drodze artysty

„Artysta musi mieć czas na oddech, na nicnierobienie. Obrona prawa Do czasu wolnego wymaga odwagi, przekonania i odporności. Nasza rodzina i przyjaciele uznają, że ten czas, przestrzeń i spokój to nasze wycofanie. Słusznie.

Wewnętrzny artysta musi zamykać się w sobie. Inaczej jest udręczony, rozdrażniony i w rozsypce. Jeśli zaniedbywanie tej potrzeby się przedłuża, artysta zaczyna się dąsać, popada w depresję, robi się agresywny. Zachowujemy się jak zaszczute zwierzę: warczymy na rodzinę i przyjaciół, żeby się odczepili i nie stawiali nam niedorzecznych wymagań.

To my sami sobie stawiamy niedorzeczne wymagania. Oczekujemy, że wewnętrzny artysta będzie w stanie sprawnie funkcjonować, choć nie zapewniamy mu tego, co niezbędne. Utrzymanie artysty w formie wymaga twórczej samotności, uzdrawiających chwil z samym sobą. Bez ładowania artystyczny akumulator pada”.

Źródło: J. Cameron, Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę, przeł. P. Listwan, Wydawnictwo Szafa 2013, s. 103.

Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisaniaP.S.
Polecam książkę „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania”.

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.
Ciekawy artykuł? Podziel się.Facebooktwittergoogle_pluslinkedinby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *