Co daje współpraca z korektorką – Korektelką?

mistake-876597_640Pamiętacie…? Jakiś czas temu opublikowałam artykuł „Jestem błędziarą”, w którym podzieliłam się z Wami swoimi sposobami na poprawienie artykułu/tekstu przed publikacją. Między innymi napisałam, że cudze oczy są zawsze nieocenioną pomocą i że autor na ogół nie dostrzega swoich błędów. Jakoś mniej więcej w tym samym okresie zgłosiła się do mnie Korektelka i od mejla do mejla, od Wirtualnej Kawiarni do Wirtualnej Kawiarni – zaczęłyśmy współpracować. Od kilku miesięcy wszystkie moje artykuły są sprawdzane czujnym okiem Korektelki. I wiecie, co? To była jedna z lepszych zawodowych decyzji w moim życiu. Dlaczego? Co zyskałam?

IMG_5865_2_b1. Spokojny sen. Serio! Należę do osób, którym zależy, aby teksty były ładne i poprawne językowo. Po nocach śniło mi się, jakie błędy mogłam zrobić, a jakich – mimo kilkakrotnego sprawdzania – nie zauważyłam. Podkreślam: autor często nie widzi swoich błędów (albo dostrzega je dopiero po kilku tygodniach).

2. Oszczędność czasu. Pisanie, sprawdzanie, poprawianie, drukowanie i ponowna weryfikacja – tym razem wydruku – oraz przygotowywanie tekstu do publikacji zajmowały mi naprawdę dużo czasu. Teraz piszę, czytam raz, sprawdzam, czy treść i struktura są okay, wysyłam do Korektelki – i otrzymuję doszlifowany tekst, który ze spokojem wrzucam na stronę.

3. Mam pewność, że moje teksty działają na moją korzyść. Nie tylko treść, ale i poprawność językowa budują moją markę. Zwłaszcza w przypadku profilu prowadzonej przeze mnie działalności i tematyki poruszanej na blogu czytelnicy oczekują dopracowanych tekstów.

4. Odebrałam hejterom przynajmniej jeden powód do atakowania moich tekstów. Z jakiegoś powodu bywają ludzie, którzy do szczęścia potrzebują skrytykować kogoś lub zmieszać z błotem, a którzy zawsze zauważą Twoje przeoczenie (np. brakujący przecinek), by na tej podstawie wyrazić opinię typu: „Nie wiesz, gdzie postawić przecinek? Jesteś grafomanką, nawet nie zaczynaj pisać”.

Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisaniaP.S. Polecam książkę „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania”.

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Ciekawy artykuł? Podziel się.Facebooktwittergoogle_pluslinkedinby feather

Czy chcesz otrzymać „Miniporadnik kreatywnego pisania”? Zapisz się na mój newsletter.

 



Bulk email software by FreshMail










2 odpowiedzi na „Co daje współpraca z korektorką – Korektelką?”

  • Oczywiście będę na dzisiejszym webinarze. 😉 Ja sama nie miałam przyjemności być hejtowana za brak przecinków, ale nie raz widziałam na różnych blogach tego typu akcje. Żenujące. Tym bardziej jestem ciekawa co Wy myślicie na ten temat i nie mogę się doczekać 19.00 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *