porady pisarskie

Czy warto słuchać każdej uwagi krytycznej? Kulisy powstawania „Raju na kredyt”

Nie lubię kalendarzy. Ale uwielbiam koty. Dlatego kilka lat temu, gdy okazało się, że bez kalendarza nie będę w stanie normalnie funkcjonować, kupiłam sobie kalendarz z kotem Simona. Pod 31 grudnia 2012 roku zapisałam: „Skończyłam pisać »Niebo do wynajęcia«”.

Oczywiście koniec nastąpił nieco później, a tytuł zmieniłam na: „Raj na kredyt”, ale zanim to się stało…

Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Pisarz na punkcie kota

Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los – stwierdził Oscar Wilde. Ernest Hemingway dodał: Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego. A Terry Pratchett w książce „Kot w stanie czystym” napisał: Koty mają sposoby, by być tu od zawsze, nawet jeśli dopiero co się pojawiły. Poruszają się we własnym, osobistym rytmie czasu. Zachowują się tak, jakby ludzki świat był tym, w którym akurat przypadkiem się zatrzymały w drodze do czegoś, być może o wiele ciekawszego*.

Artykuł ten piszę 17 lutego. Wszyscy kociarze doskonale wiedzę, że tego dnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kota. Moi pupile śpią sobie w trzech różnych kątach mieszkania. Dobra, przesadzam – wcale nie w kątach, tylko: na parapecie, na podgrzewanej podłodze w łazience, na łóżku, w szafie, tam, gdzie im wygodnie. Hojnie dzielą się swoim futrem i dbają o to, aby mi go nie zabrakło – pojedyncze kocie włoski zauważam nawet na klawiaturze.

Z dumą odkrywam, że nie tylko ja tak mam. Że wyżej cytowany Hemingway żył z czteroma mruczkami. Że Szymborska uważała, że koty udały się panu Bogu. A Bohumil Hrabal uważał wręcz: Zbawiony zostanę tylko dzięki miłości do kocurów**. Skoro oni to zrobili, ja też się przyznam: jestem pisarzem na punkcie kotów. A może pisarką… Ach, rozważam formę gramatyczną, a nawet nie wiem, co tak naprawdę znaczy ten wymyślony na szybko tytuł. Wierzę w Twoją inteligencję, Czytelniczko. Ty na pewno zrozumiesz. Tylko co? Chyba się zakociłam.

Urwał mi się wątek, bo sierciuch właśnie skoczył na moje kolana i domaga się pieszczot. Podejrzewam, że wyczuł, że zaczęłam pisać w dziwnym kierunku, i uznał, że czas przywołać mnie do porządku. Ciekawe, jak takie wskakiwanie na kolana mogłoby wpłynąć na kształt naszej literatury? Jak mruczenie poprowadziłoby fabułę znanych nam dzieł? To, że koty są ważne, wiemy. Bo Behemot. Bo kot Iwaszkiewicza. Bo wiersz Szymborskiej. Bo Filemon i Pankracy.

A może żeby zostać pisarzem, wystarczy wpuścić kota do swojego życia? Ale tak na serio. Pozwolić mu się zainspirować. Posłuchać jego wymruczanych opowieści. A nawet w skrytości ducha zgodzić się, żeby to on był naszym właścicielem. Jak myślisz?

 

*Wszystkie cytaty pochodzą ze strony: http://booklips.pl/zestawienia/20-wypowiedzi-znanych-pisarzy-o-kotach/ (online, 17 lutego 2017 roku).
**Podaję za:  http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pisarze_i_ich_koty_czy_wiesz_ze_341637.html (online 17 lutego 2017 roku)

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Jak znaleźć czas na pisanie? – wywiad z Panią Swojego Czasu

Olę Budzyńską, czyli Panią Swojego Czasu obserwuję już od dość dawna. Gdy się dowiedziałam, że Ola wydaje swoją książkę, uznałam, że to dobry moment, by zapytać ją o szukanie czasu na pisanie. Napisałam, ustaliłyśmy termin i efektem jest dzisiejszy wpis – wywiad wideo.

Dowiesz się z niego:

Jak znaleźć czas na pisanie?
Co zrobić, by przestać się bać?
Jaką książkę wydaje Pani Swojego Czasu?

 

Zapraszam Was na blog Oli: www.PaniSwojegoCzasu.pl

Czy chcesz otrzymać „Miniporadnik kreatywnego pisania”? Zapisz się na mój newsletter.

 

 



Bulk email software by FreshMail










Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

O czym warto pamiętać, pisząc książkę prozatorską?

Dzisiaj zapraszam do obejrzenia ostatniego nagrania z serii „Jak napisać książkę?”. Dzisiaj wskazuję elementy, które składają się na książkę prozatorską. Podpowiadam, na co warto zwrócić uwagę, gdy już wiemy, o czym będzie nasza książka.

Nowa edycja kursu ruszy jesienią 2017 roku. Zainteresowana? Zapisz się na mój newsletter.

 

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Jak pomysł zmienić w książkę?

Zapraszam do obejrzenia drugiego filmiku z serii „Jak napisać książkę?”. Dzisiaj mówię o tym:

  • jak zamienić pomysł w tekst;
  • czy pisać spontanicznie, czy planować;
  • jakie są zalety i zagrożenia pisania spontanicznego i zaplanowanego.

Nowa edycja kursu ruszy jesienią 2017 roku. Zainteresowana? Zapisz się na mój newsletter.

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Od czego zacząć pisanie książki?

kurs pisania prozy

Ostatnio wolę mówić niż pisać. Między innymi dlatego przygotowałam cykl filmików „Jak napisać książkę?”

Dzisiaj odcinek pierwszy: Od czego zacząć pisanie książki? Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Po co wzięłaś udział w kursie pisania scen erotycznych?

kurs pisania scen erotycznychJa: Wiesz, co? Ostatnio tak zaczęłam się zastanawiać…

Ona*: Tak…?

Ja: No, dobra. To była świetna przygoda, ale właściwie po co wzięłaś udział w tym minikursie?

Ona: Chciałam dopisać w mojej książce najważniejszą scenę erotyczną. Bardzo lubię tworzyć sceny erotyczne. Udział w wyzwaniu pomógł mi lepiej je konstruować.

Ja: Naprawdę? To było tylko siedem mejli.

Ona: Tylko siedem, ale za to jakich…! Twoje kursy, Krzysiu, są niezwykle pomocne i profesjonalne. Udział w tym wyzwaniu dał mi wiele – nabrałam odwagi do pisania scen erotycznych!

Ja: Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tak mówisz.

Ona: I wiesz, co? Może dziwnie zabrzmi, ale miałam nadzieję rozwinąć umiejętność tworzenia opisów, przedstawiania postaci, ubiorów, zachowań, ruchów. Oczywiście chciałam również oswoić się ze scenami erotycznymi jako takimi i słownictwem, nauczyć się pisać bardziej dojrzale – jako dorosły człowiek zwracać się do dorosłych ludzi bez owijania w bawełnę, ale też nie w wulgarny sposób. Wszystkie cele uważam za osiągnięte!

Ja: Wiesz, zastanawiałam się, czy ten kurs wypali. Bo przecież tabu, nieśmiałość. I język polski – tyle się mówi, że jest ubogi w słownictwo erotyczne.

Ona: Coś w tym jest. Jeśli mam być szczera, motywowała mnie także chęć przełamania się, i – w konsekwencji – poszerzenia strefy, w której poczuję się pewnie, pogłębienia wyobraźni, odnalezienia bogactwa językowego nawet wbrew temu, co się mówi, że język polski nie jest specjalnie wymowny w odniesieniu do erotyki. Generalnie była to świetna przygoda, bo odkryłam, na ile różnych sposobów można pisać o erotyce, i na pewno poszerzyłam swoją strefę pisarskiego komfortu.

Ja: A wiesz, jak to poszerzyło moją strefę komfortu jako organizatorki?

Ona: Żartujesz!

Ja: Nie. Dla mnie to też było ciekawe i ważne doświadczenie.

Ona: A robisz drugą edycję?

Ja: Tak.

*Autentyczne wypowiedzi uczestniczek pierwszej edycji minikursu „Rozbierz bohatera literackiego”.

 

 

 

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Moje pisarskie credo!

pisarskie credoI co? Zaczął się nowy rok. 2017, jak głoszą kartki kalendarzy. Dla mnie to będzie szczególny rok. Dlaczego? W lutym obchodzę piątą rocznicę – piąte urodziny swojej pisarskiej działalności. Mój blog skończył dwa lata. Za mną spotkanie z konkurencją, które zakończyło się zastrzeżeniem nazwy „Piszę, bo chcę”. Za mną także przemyślenia na temat tego, co dla mnie jest ważne, w co wierzę. Znalazłam cztery punkty. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Hejt – jestem tego warta

Hejt - jestem tego warta„Hejt – jestem tego warta” – rzuciła X., z którą pracuję od kilku tygodni, a która dwadzieścia minut wcześniej miałaby ochotę zakneblować wszystkich czytelników. Szczególnie tych hejtujących.

Ja czasami mam na to ochotę. Szczególnie wtedy, gdy słyszę kolejną historię o tym, że ktoś woli pisać pod pseudonimem lub w ogóle przestał pisać, bo spotkał się z hejtem. Z drugiej strony – czy na hejt nie można spojrzeć inaczej? Czy hejt przypadkiem nie jest formą komplementu? Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Jak odkryć blokadę pisarską?

wood-1693435_640„A możesz powiedzieć, dlaczego osoba, która ma prawie gotową książkę, przestaje pisać i jej nie kończy?” – tak mniej więcej brzmiało pytanie, które zadał Radek Budnicki, twórca podcastów „Lepiej teraz”. Co odpowiedziałam? Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.