opowiadania

Poetka przed lustrem (opowiadanie)

opowiadanie, Krystyna BezubikZielony czy czerwony?

Który stanik bardziej pasuje do autorki dość ostrych erotyków? Chyba po raz pierwszy w życiu zadała sobie to pytanie. Przecież na co dzień wystarczał stary szlafrok narzucony na flanelową piżamę. Równie starą. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Egzamin (opowiadanie)

Krystyna BezubikNo tak. Egzamin. Siedzieli i patrzyli, jak próbuję sobie palce wyłamać. Taka zwykła czynność, a ich interesowała. Dziwne. Ale co ja mogę wiedzieć. Oni wszystko wiedzą. Profesor X, ten w okularach, niekoniecznie dyskretnie zerkał na zegarek. Profesor Y dusiła się ze śmiechu. A ja te palce wyłamywałam. Aż w końcu powiedzieli: „Już ktoś to zrobił przed panią. Pani wyważa otwartą bramę”. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Raj na kredyt – stopień drugi (fragmnet)

Wiatr wędruje na południe i na północ zawraca. Krąży i krąży w swoich kolejach. Drgają liście na drzewach, kołysze się trawa. Pierś faluje w przyspieszonym oddechu. Myśli krążą po łączach synaps. Krew pulsuje w tętnicach. W żyłach też.

Decyzja zapadła. Klamka odpadła. A ona? Oparta czołem o lustro szukała w sobie pewności, a raczej odwagi, aby to, co zaistniało w zakamarkach pragnień, mogło nabrać bardziej realnej formy. Decyzja to za mało. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Tu i teraz (opowiadanie)

piszę, bo chcęJest sierpień. Bociany zbierają się do lotu – spakowały już ostatnie walizki. A może to ja się zbieram? Spakowałam się. Zatrzasnęłam za sobą drzwi. Zbiegłam po schodach. A może to ona? W mojej sukience. Z moją walizką. Złapała taksówkę. Odjechała.

– Czy wie pani, gdzie można kupić bilet parkingowy? – Chłopak w czarnym T-shircie podszedł do niej, gdy zamykała drzwi samochodu.
– Tutaj? – Bezradnie się rozejrzała wokół siebie. – Nie wiem. W kiosku. W sklepie… Ale nie tutaj…
– Nie ma tu parkomatów?
Pomachała głową. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.

Jaśniejący syn Jutrzenki

Czy jesteś piękny? Niektórzy twierdzą, że tak. Że byłeś najpiękniejszy i tę piękność nadal można dostrzec. W spojrzeniu, geście, dumnie podniesionej głowie. Niektórzy twierdzą, że jesteś szpetny. Wykrzywiona twarz, krzywa postura. Piękno i brzydota obok siebie. Zawieszenie między niebem a piekłem. Ziemia. Czytaj dalej

Doktor literaturoznawstwa, pisarka, trenerka kreatywnego pisania. Pi­sze, bo chce… Pracuje z osobami, które chcą pisać tak, by inni chcieli to czytać.