Jest wartość – jest wydawca. Rozmowa z Angeliką Śniegocką.

Angelika7.1

Krystyna Bezubik: Mówisz o sobie jako autorce trzech poradników. Jednego, do którego się nie przyznajesz i dwóch dobrych. Moim zdaniem odniosłaś duży sukces wydawniczy. Natomiast mnie interesują początki. Na jakim etapie pisania zaczęłaś szukać wydawnictwa? Jak to robiłaś? Jak się kontaktowałaś z wydawnictwami? Z jakimi reakcjami się spotykałaś?

Angelika Śniegocka: Zanim zabrałam się za pisanie książki, uczestniczyłam w kursie pisarskim on-line. Po tym kursie właśnie wydałam swoją najlepszą książkę, a mój mąż, Sławek Śniegocki, dwa bestsellery. Czytaj dalej Jest wartość – jest wydawca. Rozmowa z Angeliką Śniegocką.

Jak wydać książkę? Rozmowa z Romanem Praszyńskim.

Roman_Praszyński_2
Autor fotografii – Cezary Ciszewski.

Głównym hasłem lutego na moim blogu będzie: „Wydaj i wypromuj”. Dlaczego? Dość często pod swoimi wypowiedziami w mediach społecznościowych czytam komentarze ludzi, którzy już napisali, ale nie wiedzą, jak wydać książkę. Dlatego też zdecydowałam się przeprowadzić kilka wywiadów: z pisarzami, ale też z wydawcą. Wywiadów właśnie o wydawaniu. Dzisiaj pierwszy – z Romanem Praszyńskim, autorem książki „Córka Wokulskiego”. Czytaj dalej Jak wydać książkę? Rozmowa z Romanem Praszyńskim.

Tak jakby o uwalnianiu tekstów z szuflady…

pen-428266_640…i realizowaniu marzeń.

Co jakiś czas ktoś mnie prosi, abym napisała lub powiedziała, dlaczego nie warto trzymać tekstów w szufladzie. Przyznaję się, że na ogół w pierwszym momencie głupieję. Ostatnio na to pytanie odpowiedziałam: „a dlaczego warto realizować marzenia? ”. Później wróciłam do domu i przyszła do mnie myśl, że odpowiedź wcale nie jest tak oczywista, jak mi się wydaje. Sama pamiętam okresy swojego życia, gdy stwierdzenie „warto realizować marzenia” wydawało się obce. Może nie całkowicie obce, ale niemożliwe do przeniesienia w życie. Miałam swoje marzenia, ale się bałam pójść w ich kierunku. Tak – warto realizować marzenia. Ale trzeba mieć odwagę, by to robić. I tak jest właśnie z pisaniem. Czytaj dalej Tak jakby o uwalnianiu tekstów z szuflady…

Kim jest grafoman? Cz. II.

filler-146473_640Po­wiedz­my, że ma na imię Ka­sia. Pi­su­je wier­sze. Trak­tu­je je jak dzie­ci. Wy­cho­dzi z zało­że­nia, że sko­ro dzie­ci się nie po­pra­wia i przyj­mu­je ta­ki­mi, ja­kie są, to wier­sze trak­tu­je się tak sa­mo. Nig­dy nie zmie­ni­ła ani jed­ne­go za­pi­sa­ne­go sło­wa. Ni­cze­go nie wy­kre­śli­ła… Zaw­sze się cie­szy, gdy po spo­tka­niu au­torskim, ktoś do niej pod­cho­dzi i mó­wi: „Po­do­ba­ją mi się Pa­ni wier­sze…”

Moż­na ją na­zwać gra­fo­manką. Ale czy za­bro­nił­byś jej pi­sać? Ty­dzień te­mu pod mo­im po­stem o gra­fo­ma­nie po­ja­wił się cie­ka­wy ko­men­tarz:

„Ale z dru­giej stro­ny – ni­ko­go gra­fo­man nie zmu­sza do czy­ta­nia, tekst pro­zą czy wierszem (na­wet bia­łym) moż­na odło­żyć, a sko­ro ko­muś (przy­naj­mniej gra­fo­manowi, ale mo­że być, że gra­fo­man ma swo­ich wiel­bi­cie­li) spra­wia to ra­dość – to co z te­go? Życie jest zbyt krót­kie, aby oszczę­dzać so­bie ra­do­ści – czy to z pi­sa­nia (na­wet grafomań­skie­go) czy czy­ta­nia (tak­że gra­fo­manii), o ile tyl­ko nikt nas do te­go nie zmusza :)”.

Czytaj dalej Kim jest grafoman? Cz. II.

Kim jest grafoman?

poet-498865_640Powiedzmy, że ma na imię Adam. Imię równie dobre jak każde inne. Jeśli wolisz może mieć na imię Wojtek lub Olek. Może też być kobietą. Ewą na przykład. Jednak, umówmy się, że  dzisiaj jest mężczyzną, Adamem. Raz ma 16, raz 60 lat. I jest poetą. Tak mówi o sobie. Uważa, że jest świetny, bo pisze pięć wierszy dziennie. I wierzy, że wszystkie są genialne. Od jakiegoś czasu zauważył, że znajomi go unikają. Albo  uciekają wzrokiem, gdy wyjmuje z teczki zeszyt ze swoimi wierszami. Gdy zaczyna czytać, jakoś tak nieuważnie słuchają. Dziwni są i tyle! 

Czytaj dalej Kim jest grafoman?

Ćwiczenia pisarskie: wizualizacja

IMG_9028

Dzisiaj zamiast artykułu, proponuję wizualizację. Robię ją ze swoimi kursantkami zawsze na jednym z pierwszych zajęć i przyznaję, że bardzo ją lubię. Dlaczego? Bo pozwala wejść w nasze potrzeby, nazwać je. Uświadamia, co jest naprawdę ważne. Dodatkowo pobudza wyobraźnię. Spotkałam się z teorią, że dla naszego mózgu nie ma różnicy między tym, co wyobrażone, a tym, co rzeczywiste. Więc pozwalając wyobraźni podążyć za poniższymi pytaniami, pozwalasz sobie spędzić rok na pisaniu.

Czytaj dalej Ćwiczenia pisarskie: wizualizacja

O niemocy twórczej.

DSC_0351…czyli pisanie jest jazdą na tygrysie.

 

Mam do napisania artykuł. Temat: Empatia w pisaniu. Doskonale wiem, o czym chcę napisać. Plan ułożyłam jakiś czas temu. Punkt pierwszy – empatia charakteryzuje dobrego pisarza. Punkt drugi – empatia przydaje się przy tworzeniu postaci. Punkt trzeci – empatia w pisaniu marketingowym. Zatem wystarczy usiąść do komputera i… pisać. Notatki i plan zmienić w konkretny tekst.

Tylko, że ja tak planuję od miesiąca. Czytaj dalej O niemocy twórczej.

Przedsiębiorcza kobieta. Literackość w reklamie

22 listopada opowiadałam o „Literackości w reklamie” na konferencji Przedsiębiorcza Kobieta. Jak wyszło, możecie zobaczyć na filmiku zrobionym przez Kasię Znaną.

 

W trakcie wystąpienia zaproponowałam uczestniczkom takie oto ćwiczenie na rozpisanie się:

Napisz pierwsze słowo, które Ci przychodzi na myśl. Gdy już je masz, dopisz do niego kolejne słowa, skojarzenia, frazy. Na przykład jeśli Twoim słowem był: „ogień” – kolejnymi słowami mogą być: pożar, płonący las, ognisko, popiół, feniks powstający z popiołu itd. Przeczytaj listę słów, które stworzyłaś. Zaobserwuj, czy w Twojej głowie pojawił się jakiś obraz, scenka, dialog. Jeśli tak – zapisz to. Jeśli nie – pisz kolejne pojedyncze skojarzenia. Twój opis nie musi składać ze słów z listy.

Jak Ci się pisało? Jak odbierasz taką strukturę tworzenia tekstu?

Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisaniaP.S. Ćwiczenie znalazłam w książce Izabeli Filipiak Twórcze pisania dla młodych panien. Jednak moja wersja różni się od oryginału.

P.S. 2 Więcej ćwiczeń znajdziesz w książce „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania”.

 

Jak napisać książkę

DSC_4318
fot. K. Kundziewicz

…czyli kilka słów o szkicach literackich.

Pierwsza wersja czegokolwiek jest zawsze gówniana. (Ernest Hemingway)

Jak napisać książkę?

Jest to jedno z częściej (jeśli nie najczęściej) zadawanych pytań przez marzących o pisaniu. Na jednym z forum znalazłam podpowiedź typu: „Usiąść przed komputerem, napisać swoje imię i nazwisko, tytuł i po prostu pisać”. Rada jak najlepsza, niestety nie zawsze możliwa do zrealizowania, skoro pod nią znalazłam kilkanaście wpisów mniej więcej takiej treści: „Mam pomysł, początek i na tym koniec. Nie potrafię dokończyć swojego tekstu. Jak napisać od początku do końca?”

Czytaj dalej Jak napisać książkę