W drodze do raju („Raj na kredyt” – fragment)

dobre książki: Raj na kredytDobre książki są też wydawane w formie e-booka. Od początku planowałam, że „Raj na kredyt” pojawi się w wersji papierowej i elektronicznej. I… jest. Jest już e-book. Z tej okazji udostępniam kolejny fragment.

***

Szarpnęło. Najpierw powoli, jak żółw.

Ruszyła. Maszyna. I biegu przyspiesza. Tak to, to, to, tak to, to… I kołysze. I stuka. I szumi. I wiezie. I rytm wystukuje po szynach do nieba. I dźwięki komórek, stukanie klawiatur, dzwonki, sygnały i inne pierdoły. I pieśń gdzieś rozbrzmiewa.
I słowa dziękczynne. Do celu już jedzie. Do celu… Czytaj dalej

Książka ekspercka – jak napisać ją bez wysiłku?

książka eksperckaCzyżbyś zaczął myśleć o napisaniu książki eksperckiej? Czy też prościej mówiąc poradnika? Coraz częściej można spotkać się z twierdzeniem, że książka ekspercka oznacza zwiększenie prestiżu autora. Moje doświadczenie osobiste i zawodowe pokazuje, że w niektórych branżach taki etap przychodzi. U mnie myśl o własnym poradniku pojawiła się, gdy tylko zaczęłam prowadzić kursy. Oczywiście, potrzebowałam trochę czasu, aby ogarnąć program kursów, zacząć mówić własnym językiem, by napisać naprawdę swoją własną książkę.

Bywa tak, że pisanie kojarzy się z dużym wysiłkiem czy wręcz żmudną pracą. Jeśli tak myślisz – uwierz mi. Pisanie wcale nie musi być żmudne. Może stać się przyjemnością. Jak do tego dojść? Czytaj dalej

Jak wygląda życie pisarki od kuchni?

życie pisarki od kuchniCzeka mnie tekst do napisania. Ale trzeba zrobić obiad, bo w brzuchu burczy. Niestety – pisarka lub blogerka to też człowiek i jeść musi. A że dawno temu (przynajmniej w mojej rzeczywistości) skończyły się czasy, gdy służba kręciła się pod szlacheckim domu i podawała wszystko pod nos, zaglądam do lodówki i do szafek, aby znaleźć pomysł. Nie, nie ten wielki pomysł na kolejną książkę, lecz ten malutki, taki codzienny:

Co by tu dzisiaj zrobić do jedzenia?

Nieśmiertelna pomidorówka wydaje się najlepszą opcją, szczególnie gdy dawno nie byłaś na zakupach. Czytaj dalej

Po co pisać książkę ekspercką?

po co pisać książkę eksperckąPrzeglądam internet i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pojawiła się nowa moda: wszyscy chcą pisać książki eksperckie. Wszyscy chcą uczyć, jak to robić. Hasła: „książka ekspercka”, „książka biznesowa” przewijają się podczas wykładów, webinarów, na osi czasu na Facebooku. Nowy trend? Nie tylko. Zatem: po co pisać książkę ekspercką?

W końcu jestem ekspertką.

Trudno zaprzeczyć, że książka, którą wydamy, inaczej nas pozycjonuje nie tylko na rynku, lecz także w naszych własnych oczach. Czytaj dalej

Co pije pisarka?

– Co pani pije, gdy siada pani do pisania? – zapytał chłopak, wręczając mi wielki kosz z kawą i herbatą.

– Zwykle herbatę – odpowiedziałam, chcąc jak najszybciej zejść ze sceny, aby cieszyć się nagrodą.

Stop! Miało być zwyczajnie i humorystycznie o tym, jak ludzie wyobrażają sobie mnie siedzącą przy biurku, wypijającą hektolitry kawy i wdychającą tony dymu papierosowego, ale po pierwsze – nie produkuję dymu, bo nie palę i nigdy nie paliłam. Po drugie – moja dusza literaturoznawczyni (albo wiecznej studentki) każde mi szukać materiałów źródłowych. Czytaj dalej

Poetka przed lustrem (opowiadanie)

opowiadanie, Krystyna BezubikZielony czy czerwony?

Który stanik bardziej pasuje do autorki dość ostrych erotyków? Chyba po raz pierwszy w życiu zadała sobie to pytanie. Przecież na co dzień wystarczał stary szlafrok narzucony na flanelową piżamę. Równie starą. Czytaj dalej

Czy można zarobić 5 tysięcy, sprzedając 3 egzemplarze książki?

książka eksperckaJak myślisz? Jest to możliwe?

Mnie się udało. Jakiś czas temu prześledziłam losy trzech egzemplarzy mojego poradnika „Piszę, bo chcę”. Może nawet nie losy, lecz działania osób, które go kupiły.

Okazało się, że każda z tych osób zapisała się do mnie na albo kurs, albo na warsztat, albo na wyzwanie. Każdą z nich znam z Facebooka, poza tym bywają one na moich webinarach. Po podliczeniu okazało się, że to, co uruchomiła sprzedaż 3 egzemplarzy książki, zakończyło się zakupem kolejnych usług i sumą 5 tysięcy. Czytaj dalej

Egzamin (opowiadanie)

Krystyna BezubikNo tak. Egzamin. Siedzieli i patrzyli, jak próbuję sobie palce wyłamać. Taka zwykła czynność, a ich interesowała. Dziwne. Ale co ja mogę wiedzieć. Oni wszystko wiedzą. Profesor X, ten w okularach, niekoniecznie dyskretnie zerkał na zegarek. Profesor Y dusiła się ze śmiechu. A ja te palce wyłamywałam. Aż w końcu powiedzieli: „Już ktoś to zrobił przed panią. Pani wyważa otwartą bramę”. Czytaj dalej

Pisarskie natchnienie a sprzątanie łazienki

pisarskie natchnienieJak tak dalej pójdzie, stanę się wielbicielką prac domowych. O cudownym wpływie zmywania na niemoc twórczą już pisałam, dzisiaj przyszedł czas na sprzątanie łazienki – kolejne bezsensowne zajęcie, które pozwala myślom ulecieć w siną dal.

Czysty zlew a pisarskie natchnienie 

Co ekscytującego może być w myciu wanny czy innych elementów wyposażenia tego sanktuarium czystości? Okazuje się, że może, i to w wersji pisarskiej! W „Alchemii słowa” Parandowskiego wiele się naczytałam o roli zapachów, moczeniu nóg w zimniej wodzie, wiszeniu do góry nogami, piciu wina, jednak ani jednego słowa nie było o wpływie czystego zlewu na myśl pisarską, która układa się w zdania nowego arcydzieła. Czytaj dalej