O spotkaniu z jaśnie pani Weną

spotkanie z wenąPisarz zawsze powinien mieć przy sobie notes – dochodzę do tego wniosku po raz kolejny w swoim życiu, gdy bezskutecznie poszukuję w torebce czegokolwiek, na czym dałoby się pisać. Podobno można na smartfonie. Podobno niektórzy potrafią. Ja do nich nie należę. Chyba jeszcze nie do końca dorosłam do obecnej rzeczywistości korzystam nadal z długopisu i kartki papieru. Może też być bilet na pociąg, paragon ze sklepu czy pismo urzędowe. Czytaj dalej

Wolność przede wszystkim – o pisarskich planach na nowy rok

pisarskie plany„Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość”* – stwierdził Woody Allen, a ja się zastanawiam, czy przypadkiem nie miał racji. I z pewną obawą piszę dzisiejszy artykuł, bo właśnie chcę Wam opowiedzieć o swoich planach na najbliższy rok.

Czy tymi pisarskimi planami rozśmieszę Boga? Czy też może raczej rozśmieszyłam go swoimi planami sprzed roku. Pamiętam dzień, w którym „Piszę, bo chcę” kończyło pięć lat. Wtedy też po raz pierwszy zorganizowałam live na Facebooku i usłyszałam (a raczej przeczytałam) pytanie o swoje plany. Odpowiedziałam wtedy: „Gdy myślę o sobie za pięć lat, widzę siebie jako osobę, która zarabia na sprzedaży książek, a nie na prowadzeniu kursów”.

Minął rok, a ja przyspieszam. To, co zaplanowałam zrobić w ciągu pięciu lat, robię w ciągu kilku miesięcy. A wszystko przez to, że… Czytaj dalej

Uskrzydlony rok za mną

Siedzę przed komputerem. Naprzeciwko mam okno, a za nim widok na nagie gałęzie drzew, które się chowają w styczniowej mgle. W zeszłym roku mniej więcej o tej samej porze siedziałam przy tym samym komputerze, zerkając przez to samo okno na ośnieżone gałęzie drzew. Układałam swój plan na rok 2017.

Lubię planować, tworzyć ramy swoich działań. Tak samo jak lubię działać pod wpływem chwili, czasami nieco chaotycznie. Jeśli twórczość jest połączeniem pierwiastka dionizyjskiego i apolińskiego – porządku i chaosu – takim samym połączeniem są moje działania. Choć w exelu mam pięknie rozpisane: co, gdzie, kiedy – rzeczywistość mnie zaskoczyła. Dla mnie planowanie nowego roku właśnie przypomina pisanie książki. Można mieć ramy, a i tak proces twórczy potrafi pójść w swoim własnym kierunku i to jest piękne.  Z takim podejście dobrze się czuję i gdy przychodzi moment podsumowań, mogę z ekscytacją odkrywać jakimi ścieżkami chciałam pójść, a jakimi naprawdę poszłam. Czytaj dalej

Wiersz na Boże Narodzenie

Aniołowie, aniołowie biali, 
na coście to tak u żłobka czekali, 
pocoście tak skrzydełkami trzepocąc 
płatki śniegu rozsypali czarną nocą?

Czyście blaskiem drogę chcieli zmylić 
tym przeklętym, co krwią ręce zbrudzili?
Czyście kwiaty, srebrne liście posiali 
na mogiłach tych rycerzy ze stali, 
na mogiłach tych rycerzy pochodów, 
co od bata poginęli i głodu?

Ciemne noce, aniołowie, w naszej ziemi,
ciemne gwiazdy i śnieg ciemny, i miłość, 
i pod tymi obłokami ciemnymi 
nasze serce w ciemność się zmieniło.

Aniołowie, aniołowie biali,
O! poświećcie blaskiem skrzydeł swoich,
by do Pana trafił ten zgubiony
i ten, co się oczu podnieść boi,
i ten, który bez nadziei czeka,
i ten rycerz w rozszarpanej zbroi
by jak człowiek szedł do Boga-Człowieka,
aniołowie, aniołowie biali.

K. K. Baczyński

Czas na ćwiczenie pisarskie! – szukamy inspiracji

ćwiczenie pisarskieLubisz pisać? To dobrze, bo dzisiaj przygotowałam dla Ciebie. Jedno z tych ćwiczeń, które zaproponowałam uczestnikom wyzwania „Piszę codziennie”. Dlaczego akurat dzisiaj wrzucam je na blog? Otóż zebrałam ćwiczenia z dwóch edycji wyzwania i stworzyłam z nich e-book.

Uwierzysz, że w ten sposób wróciłam do początkowego pomysłu? Wyzwanie w pierwszym założeniu miało być książką/e-bookiem z ćwiczeniami. W drugiej wersji stało się czymś w rodzaju minikursu pisania, a teraz e-bookiem.

Ćwiczenie pisarskie na dzisiaj: Czytaj dalej

Czy istnieje kradzież pomysłu? – rozmowa z Wojciechem Wawrzakiem

kradzież pomysłu

Krystyna Bezubik: Zacznijmy od pewnej konkretnej historii. Bohaterkami są dwie blogerki. Jedna ogłasza na Facebooku, że chce napisać książkę o słońcu. Dwa tygodnie później druga również pisze, że chodzi za nią pomysł na książkę o słońcu. Nie znają swoich testów. Jednak pierwsza zarzuca drugiej kradzież pomysłu.
Osobiście interpretuję to bardziej jako inspirację niż kradzież. Czy się mylę? Kiedy możemy mówić o kradzieży pomysłu?

Wojciech Wawrzak: Prawo autorskie nie chroni samych pomysłów. To krótkie zdanie w zasadzie wyczerpuje temat, ale pozwolę sobie dopowiedzieć jeszcze kilka słów. Czytaj dalej

Jak napisać książkę ekspercką? – cykl livów.

W październiku przeprowadziłam na Facebooku trzy livy: „Jak napisać książkę ekspercką?”, „Jak ułatwić sobie pisanie książki” oraz „Elementy reklamowe w książce eksperckiej”. Byliście, słuchaliście, zadawaliście pytania.

Z doświadczenia wiem, że na Facebooku trudno odnaleźć nagrania. Giną one w ilości udostępnianych postów. Dlatego wszystkie trzy nagrania pobrałam i udostępniam Ci je dzisiaj. Mam nadzieję, że zainspirują Cię do napisać własnej książki. Czytaj dalej

W drodze do raju („Raj na kredyt” – fragment)

dobre książki: Raj na kredytDobre książki są też wydawane w formie e-booka. Od początku planowałam, że „Raj na kredyt” pojawi się w wersji papierowej i elektronicznej. I… jest. Jest już e-book. Z tej okazji udostępniam kolejny fragment.

***

Szarpnęło. Najpierw powoli, jak żółw.

Ruszyła. Maszyna. I biegu przyspiesza. Tak to, to, to, tak to, to… I kołysze. I stuka. I szumi. I wiezie. I rytm wystukuje po szynach do nieba. I dźwięki komórek, stukanie klawiatur, dzwonki, sygnały i inne pierdoły. I pieśń gdzieś rozbrzmiewa.
I słowa dziękczynne. Do celu już jedzie. Do celu… Czytaj dalej

Książka ekspercka – jak napisać ją bez wysiłku?

książka eksperckaCzyżbyś zaczął myśleć o napisaniu książki eksperckiej? Czy też prościej mówiąc poradnika? Coraz częściej można spotkać się z twierdzeniem, że książka ekspercka oznacza zwiększenie prestiżu autora. Moje doświadczenie osobiste i zawodowe pokazuje, że w niektórych branżach taki etap przychodzi. U mnie myśl o własnym poradniku pojawiła się, gdy tylko zaczęłam prowadzić kursy. Oczywiście, potrzebowałam trochę czasu, aby ogarnąć program kursów, zacząć mówić własnym językiem, by napisać naprawdę swoją własną książkę.

Bywa tak, że pisanie kojarzy się z dużym wysiłkiem czy wręcz żmudną pracą. Jeśli tak myślisz – uwierz mi. Pisanie wcale nie musi być żmudne. Może stać się przyjemnością. Jak do tego dojść? Czytaj dalej

Jak wygląda życie pisarki od kuchni?

życie pisarki od kuchniCzeka mnie tekst do napisania. Ale trzeba zrobić obiad, bo w brzuchu burczy. Niestety – pisarka lub blogerka to też człowiek i jeść musi. A że dawno temu (przynajmniej w mojej rzeczywistości) skończyły się czasy, gdy służba kręciła się pod szlacheckim domu i podawała wszystko pod nos, zaglądam do lodówki i do szafek, aby znaleźć pomysł. Nie, nie ten wielki pomysł na kolejną książkę, lecz ten malutki, taki codzienny:

Co by tu dzisiaj zrobić do jedzenia?

Nieśmiertelna pomidorówka wydaje się najlepszą opcją, szczególnie gdy dawno nie byłaś na zakupach. Czytaj dalej