Nogi (opowiadanie 18+)

pisanie scen erotycznychGdy wychodziła z domu, miała nieogolone nogi. Świadomie, na wzór bohaterki serialu, nie poddała się depilacji – to miał być pewny sposób na pozostanie dziewicą jeszcze przez jakiś czas. Że niezbyt skuteczny, zrozumiała, gdy całowali się w samochodzie. Czytaj dalej

Jak napisać dialog?

jak napisać dialog– Dzisiaj pomówimy o dialogu; o tym jak napisać dialog. – Jakoś nie zauwa­żyłam entuzjazmu na twarzach dziewczyn. Może dla­tego, że w międzyczasie kelnerka podawała nam kawę, a na zewnątrz skulone postacie brodziły w rozmiękłym śniegu. A może powód był już całkiem inny. – Jak u was jest z pisaniem dialogu? – zapytałam, gdy już zosta­łyśmy same przy naszym stoliku.

– Dialog to podstawa – zaczęła Aleksandra. – Unikam jak ognia opisów. Wolę dialogi. Czytaj dalej

Ubrana w słowa (opowiadanie)

opowiadanie, Ubrana w słowaKażdą historię można napisać na nowo. Wystarczy przewinąć do początku. Nacisnąć „delete” – i gotowe. Każde zdanie można zmienić. Każde słowo zastąpić innym. Z życiem bywa gorzej. To, co raz przeżyte, pozostaje zapisane na zawsze, choć bywa różnie opowiadane. Choć pamięć łaskawie bywa wybiórcza i ulotna. Chce pani, bym opowiedziała swoją historię? Dobrze. Zrobię to. Czemu nie? Ale to będzie wersja na dzisiaj. Czytaj dalej

Piękno tkwi w niedoskonałości

Krystyna BezubikDzisiaj nie będzie o pisaniu. Ani o zarabianiu. Dzisiaj będzie o nas – kobietach. I tym, czym jest piękno, a raczej – jak postrzegamy piękno. A może jak mamy je postrzegać. W nas samych, w tym, jakie jesteśmy, jak wyglądamy, jak patrzymy na świat.

Zacznę jednak od początku. Podsłuchuję rozmowę dwóch panów. Jeden zajmuje się fotografią, wykonuje głównie portrety kobiece. Opowiada o cudach, jakie może zdziałać Photoshop: wyszczuplić twarz, zmniejszyć nos. I że to podoba się dziewczynom. I że dziewczyny same tego chcą. Czytaj dalej

Mit o talencie wyrzuć do kosza!

talentDzień jak co dzień. Siadam do komputera, bo czas popracować. Na chwilę wpadam na Facebook. Może nie jestem z tego dumna, ale po załatwieniu spraw zawodowych pozwalam sobie przez chwilę potracić czas. Tym razem los mi to wynagradza, bo w oczy rzuca mi się informacja o studiach pisarskich. A tuż pod nią komentarz: „Wątpię, aby można się było nauczyć »pisarstwa«. Pisanie ciekawych tekstów (powieść, opowiadanie, esej, felieton, wiersz) polega na oryginalności, a tego się nauczyć, niejako z definicji, nie da”*.

Zostawiam szybki komentarz, że pisarstwo to również warsztat, a tego można się nauczyć. Bez odpowiedzi. Gdzieś po głowie jeszcze mi krąży, że ta oryginalność myśli bywa również połączeniem wielu czynników – w tym własnej pracy intelektualnej. Czytaj dalej

Tu i teraz (opowiadanie)

piszę, bo chcęJest sierpień. Bociany zbierają się do lotu – spakowały już ostatnie walizki. A może to ja się zbieram? Spakowałam się. Zatrzasnęłam za sobą drzwi. Zbiegłam po schodach. A może to ona? W mojej sukience. Z moją walizką. Złapała taksówkę. Odjechała.

– Czy wie pani, gdzie można kupić bilet parkingowy? – Chłopak w czarnym T-shircie podszedł do niej, gdy zamykała drzwi samochodu.
– Tutaj? – Bezradnie się rozejrzała wokół siebie. – Nie wiem. W kiosku. W sklepie… Ale nie tutaj…
– Nie ma tu parkomatów?
Pomachała głową. Czytaj dalej

Czy ktoś mi powie, o co chodzi? Zarabiać na pisaniu.

zarabiać na pisaniuChcesz zarabiać na pisaniu? A pamiętasz jeszcze sprawę Twardocha i Mercedesa? Wiem, dawno było, jednak już wtedy uderzyła mnie fala hejtu, jaka spotkała pisarza w chwili, w której został on ambasadorem marki, w dodatku ze strony kolegów po fachu. A jeśli nie po fachu, to dość ważnych osób ze świata literackiego. Między innymi mogliśmy się dowiedzieć, że Twardoch „złamał etos literatury”*. Albo przeczytać: „No to się ciesz, ale od dziś nie mogę Cię już poważnie traktować jako pisarza”**. Czytaj dalej

Jaśniejący syn Jutrzenki

Czy jesteś piękny? Niektórzy twierdzą, że tak. Że byłeś najpiękniejszy i tę piękność nadal można dostrzec. W spojrzeniu, geście, dumnie podniesionej głowie. Niektórzy twierdzą, że jesteś szpetny. Wykrzywiona twarz, krzywa postura. Piękno i brzydota obok siebie. Zawieszenie między niebem a piekłem. Ziemia. Czytaj dalej

Nie pytaj mnie, co piszę…

Krystyna Bezubik…gdy nie jestem na to przygotowana. Równie dobrze możesz zacząć grzebać w mojej szufladzie z bielizną.

Może Cię to dziwić, ale pisanie traktuję jako coś intymnego. Gdy układam myśli w zdania i obrazy, przenoszę się do swojego świata i nie chcę, aby każdy do niego wchodził. Na pewno nie w trakcie rodzinnego obiadu, w kinie czy na towarzyskim spotkaniu. Nie między sałatką a kompotem. Czytaj dalej

„Raj na kredyt” – recenzja książki

Raj na kredyt

fot. Darek Kondracki

Literatura to nie tylko sztuka opowieści. To także próba artystycznego zmagania się z tkwiącymi w nas demonami: lękami, fobiami i koszmarami. Często dzieję się tak, że bohaterowie literaccy, wyruszając z czytelnikami w powieściową podróż, dostępują metamorfozy, odkrywają w sobie siłę do życia lub tracą nadzieję. Przez wszystkie te doświadczenia przechodzi bohaterka powieści Krystyny Bezubik. Jej „Raj na kredyt” to książka o poszukiwaniu drogi do wnętrza siebie, drogi do spełnienia marzeń i przeistoczenia w innego, lepszego człowieka. Czytaj dalej