Zanim zaczniesz sprzedawać swoją książkę

sprzedaż książkiWiesz, ostatnio wrzuciłam na Facebook post, że szukam blogerów recenzujących książki. Efekt oczywisty – szybko znalazłam recenzentów „Raju na kredyt”. Efekt mniej oczywisty – na privie ktoś mi zadał pytanie, po co to robię, czy to się opłaca, jakie są koszty i czy znam się na tym.

Tak się składa, że znam się na promocji książki. Rzeczywistość wydawnicza szybko mi pokazała, że jeśli nie będę się znała, skończy się na pisaniu do szuflady. Bo przecież nie chodzi o to, aby książkę wydać, ale o to, aby trafić z nią do czytelników.

Może przez „trafić do czytelników” rozumiesz: „sprzedać książkę”. Ja odbieram to znacznie szerzej; postrzegam to jako pewną formę komunikacji, dzięki której czytelnicy po pierwsze – dowiedzą się o istnieniu Twojej książki, po drugie – zapragną ją przeczytać, bo będzie dla nich niczym czerwone szpilki kuszące z witryny sklepowej, którym nie będą potrafili się oprzeć.

Aby osiągnąć ten efekt, warto zainwestować czas w promocję książki, w dodatku na jakiś czas przed wydaniem książki. Tak jak robią to filmowcy. Zanim na ekranach pojawi się nowa część „Gwiezdnych wojen”, my już wiemy, że jest kręcona i czekamy, czekamy na premierę. Twoim zadaniem jest sprawienie, żeby czytelnicy wyczekiwali na Twoją książkę, zanim ją wydasz, zanim zaczniesz ją sprzedawać.

Nie ma znaczenia, czy piszesz książkę poetycką, prozatorską, czy ekspercką. To po prostu działa.

Krystyna Bezubik, Raj na kredyt

grafika: Gabriela Szymańska

Dlatego zdecydowałam się znaleźć blogerów recenzentów miesiąc przed wysyłką do nich książek. Bo to dla mnie okazja, aby jeszcze raz pokazać okładkę „Raju na kredyt”. Bo to dla mnie okazja, aby na Facebooku przypomnieć, że wydaję książkę. A wiesz, że im częściej o czymś słyszysz, tym bardziej jest to ciekawe, bliskie. I tym bardziej oczywiste staje się, że chcesz to mieć.

A wkrótce po wydaniu książki ukażą się recenzje. Recenzje to świetna forma promocji książki. Bo są formą polecenia. Prawda jest taka, że polecenie przez kogoś jest znacznie bardziej skuteczne niż zwykła reklama. Z tego samego powodu na tylnej okładce pojawiają się notki polecające.

Zanim zaczniesz sprzedawać swoją książkę, pomyśl o jej promocji. Pomyśl o sposobie, w jaki poinformujesz o niej swoich przyszłych czytelników. Uwierz mi – gdy to zrobisz, sprzedaż stanie się przyjemnością.

Jak wydać książkę? (na przykładzie „Raju na kredyt”)

Jak wydać książkę?Jak wydać książkę? Zacznij od tego, że napiszesz tę książkę. Tak – aby wydać książkę, trzeba ją napisać. Zgoda, są sytuacje, gdy szukasz możliwości wydawniczych przed napisaniem lub w trakcie pisania, jednak aby książką pojawiła się w formie papierowej, musisz ją napisać.

Zastanawiasz się, dlaczego zaczynam od takiej oczywistości? W sumie Ci nie powiem, bo nie o tym dzisiaj chciałam napisać. Czytaj dalej

Czy warto słuchać każdej uwagi krytycznej? Kulisy powstawania „Raju na kredyt”

Nie lubię kalendarzy. Ale uwielbiam koty. Dlatego kilka lat temu, gdy okazało się, że bez kalendarza nie będę w stanie normalnie funkcjonować, kupiłam sobie kalendarz z kotem Simona. Pod 31 grudnia 2012 roku zapisałam: „Skończyłam pisać »Niebo do wynajęcia«”.

Oczywiście koniec nastąpił nieco później, a tytuł zmieniłam na: „Raj na kredyt”, ale zanim to się stało…

Czytaj dalej

Inspiracja i rękopis – kulisy pisania „Raju na kredyt”

Od lat zachęcam innych, by realizowali swoje pisarskie marzenia. W tym roku zdecydowałam się spełnić własne. Wydaję swoją prozę – „Raj na kredyt”. Już wkrótce zdradzę Wam więcej szczegółów.

Uznałam, że to dobra okazja, odsłonić kulisy pisania, redagowania i procesu wydawniczego. Taki case study (wiem, piękne polskie określenie) mojej książki. Mam nadzieję, że będzie dla Was ciekawy i wartościowy.

Dzisiaj odsłona pierwsza. Opowiadam skąd wzięłam inspirację i pokazuję rękopis.

Jesteś zainteresowana książką? Napisz do mnie.

Imię i nazwisko (wymagane)

Adres email (wymagane)

Temat

Treść wiadomości

Pięć lat za mną – wywiad z samą sobą

Kawa – jest. Laptop – jest. Lista pytań – jest. Gotowość do odpowiadania – powiedzmy, że jest.

Ja pytająca: To jak się czujesz po pięciu latach?

Ja odpowiadająca: Jak? Tak naprawdę to nie wiem. Taka mieszanina dumy, refleksji, trochę smutku i radości.

Ja pytająca:  Ale pamiętasz od czego zaczynałaś?

Ja odpowiadająca: Z jednej strony pamiętam, z drugiej niekoniecznie. Czytaj dalej

Pisarz na punkcie kota

Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los – stwierdził Oscar Wilde. Ernest Hemingway dodał: Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego. A Terry Pratchett w książce „Kot w stanie czystym” napisał: Koty mają sposoby, by być tu od zawsze, nawet jeśli dopiero co się pojawiły. Poruszają się we własnym, osobistym rytmie czasu. Zachowują się tak, jakby ludzki świat był tym, w którym akurat przypadkiem się zatrzymały w drodze do czegoś, być może o wiele ciekawszego*.

Artykuł ten piszę 17 lutego. Wszyscy kociarze doskonale wiedzę, że tego dnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kota. Moi pupile śpią sobie w trzech różnych kątach mieszkania. Dobra, przesadzam – wcale nie w kątach, tylko: na parapecie, na podgrzewanej podłodze w łazience, na łóżku, w szafie, tam, gdzie im wygodnie. Hojnie dzielą się swoim futrem i dbają o to, aby mi go nie zabrakło – pojedyncze kocie włoski zauważam nawet na klawiaturze.

Z dumą odkrywam, że nie tylko ja tak mam. Że wyżej cytowany Hemingway żył z czteroma mruczkami. Że Szymborska uważała, że koty udały się panu Bogu. A Bohumil Hrabal uważał wręcz: Zbawiony zostanę tylko dzięki miłości do kocurów**. Skoro oni to zrobili, ja też się przyznam: jestem pisarzem na punkcie kotów. A może pisarką… Ach, rozważam formę gramatyczną, a nawet nie wiem, co tak naprawdę znaczy ten wymyślony na szybko tytuł. Wierzę w Twoją inteligencję, Czytelniczko. Ty na pewno zrozumiesz. Tylko co? Chyba się zakociłam.

Urwał mi się wątek, bo sierciuch właśnie skoczył na moje kolana i domaga się pieszczot. Podejrzewam, że wyczuł, że zaczęłam pisać w dziwnym kierunku, i uznał, że czas przywołać mnie do porządku. Ciekawe, jak takie wskakiwanie na kolana mogłoby wpłynąć na kształt naszej literatury? Jak mruczenie poprowadziłoby fabułę znanych nam dzieł? To, że koty są ważne, wiemy. Bo Behemot. Bo kot Iwaszkiewicza. Bo wiersz Szymborskiej. Bo Filemon i Pankracy.

A może żeby zostać pisarzem, wystarczy wpuścić kota do swojego życia? Ale tak na serio. Pozwolić mu się zainspirować. Posłuchać jego wymruczanych opowieści. A nawet w skrytości ducha zgodzić się, żeby to on był naszym właścicielem. Jak myślisz?

 

*Wszystkie cytaty pochodzą ze strony: http://booklips.pl/zestawienia/20-wypowiedzi-znanych-pisarzy-o-kotach/ (online, 17 lutego 2017 roku).
**Podaję za:  http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pisarze_i_ich_koty_czy_wiesz_ze_341637.html (online 17 lutego 2017 roku)

Jak znaleźć czas na pisanie? – wywiad z Panią Swojego Czasu

Olę Budzyńską, czyli Panią Swojego Czasu obserwuję już od dość dawna. Gdy się dowiedziałam, że Ola wydaje swoją książkę, uznałam, że to dobry moment, by zapytać ją o szukanie czasu na pisanie. Napisałam, ustaliłyśmy termin i efektem jest dzisiejszy wpis – wywiad wideo.

Dowiesz się z niego:

Jak znaleźć czas na pisanie?
Co zrobić, by przestać się bać?
Jaką książkę wydaje Pani Swojego Czasu?

 

Zapraszam Was na blog Oli: www.PaniSwojegoCzasu.pl

Czy chcesz otrzymać „Miniporadnik kreatywnego pisania”? Zapisz się na mój newsletter.

 

 



Bulk email software by FreshMail










O czym warto pamiętać, pisząc książkę prozatorską?

Dzisiaj zapraszam do obejrzenia ostatniego nagrania z serii „Jak napisać książkę?”. Dzisiaj wskazuję elementy, które składają się na książkę prozatorską. Podpowiadam, na co warto zwrócić uwagę, gdy już wiemy, o czym będzie nasza książka.

Nowa edycja kursu ruszy jesienią 2017 roku. Zainteresowana? Zapisz się na mój newsletter.

 

Jak pomysł zmienić w książkę?

Zapraszam do obejrzenia drugiego filmiku z serii „Jak napisać książkę?”. Dzisiaj mówię o tym:

  • jak zamienić pomysł w tekst;
  • czy pisać spontanicznie, czy planować;
  • jakie są zalety i zagrożenia pisania spontanicznego i zaplanowanego.

Nowa edycja kursu ruszy jesienią 2017 roku. Zainteresowana? Zapisz się na mój newsletter.

Od czego zacząć pisanie książki?

kurs pisania prozy

Ostatnio wolę mówić niż pisać. Między innymi dlatego przygotowałam cykl filmików „Jak napisać książkę?”

Dzisiaj odcinek pierwszy: Od czego zacząć pisanie książki? Czytaj dalej